014.

Dieta bez zmian. Waga w górę - 60,95 kg.

Zajadam wszystko, co się da. Nie wymówkuję, ale wiem, że to kwestia emocji. Przed czymś uciekam, zasłaniam się.

W małżeństwie super. Jeździmy na wycieczki i wykorzystujemy wolny czas, póki jest.

Jak pojawi się praca, to będę miała więcej ruchu. Teraz wszędzie samochodem. 

Komentarze

  1. Wiesz, powiem Ci, że przez pierwsze lata małżeństwa czułam się tak szczęśliwa że nie czułam potrzeby chudnięcia, byłam bezpieczna i radosna, potem zaczęłam tyc, bo pojawiły się życiowe zakręty.. tak to działa. Warto zrobić porządek w głowie i zapanować nad emocjami i dobrymi i złymi. Fajnie, ze znowu piszesz!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty