007.
Mój mówił dzisiaj o mojej zeszczuplałej twarzy, o tym, że powinnam nosić krótsze sukienki, bo mam ładne nogi. Ja bujam się z wagą: 57, i różny przecinek: 8,4,2,5....
Na razie sukces w tym, że się nie objadam. Ale czuję też, że powinnam więcej od siebie wymagać.
Więcej wody, więcej ruchu, więcej starania.
Stres, spanie, gapienie się bezcelowo w telefon, tabletki uspokajające.
Spółka w formie "trochę jesteśmy w dupie", a ja chcę zniknąć. Na pewno nie szukać, pisać, dzwonić, jeździć, kombinować, umawiać się, wyjaśniać.
Dzisiaj byłam na pierwszej teorii do prawa jazdy. Trzeba to po prostu przejść.
Wrócił mi ból karku. Kurwa, mieć 31 lat, a czuć się tak sztywno i staro.
Ponarzekałam. Odezwę, jak waga coś ruszy. Jak ja ruszę.
Cwicz cos codziennie. Bol minie. No niestety wlasna działalność wiąże sie z tym ze nie jesz i nie śpisz, bo ciagle cos, zwłaszcza na początku. Ale chyba warto...
OdpowiedzUsuń