001.
Jak tutaj wrócić po kilku latach? Nie wiem.
Brakuje mi pisania, brakuje chudnięcia, dążenia do czegoś. Życie przewala się standardowo - ostatni rok był generalnie spod znaku rollercoastera. Przytyłam. Coś tam nawet próbowałam jeszcze na początku biegać, ale potem słabość i zobojętnienie. Plus codzienne napady na słodycze, plus wypychanie siebie, jakby mnie miało rozerwać, jakbym przez to miała przestać istnieć.
Ostatnio (jakieś trzy tygodnie temu?) było 58,9 kg. Kiedyś płakałam nad 53. A przecież wzwyż nie rosnę, tylko ogromnieję i choruję na za ciasne wszystko.
Już nie chcę. Zaklinam.
Plan: wyzdrowieć z przerąbanego przeziębienia, ruszyć się z miejsca, stanąć na wagę, pisać.
Dzień dobry, po raz enty.
Komentarze
Prześlij komentarz